Info:

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zwirek z miasteczka Lublin/Głowaczów. Mam przejechane 25037.33 kilometrów w tym 2128.01 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.82 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Poprzednie lata:

2010:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny:

Wykres roczny blog rowerowy zwirek.bikestats.pl

Jakiśtam licznik:

Wpisy archiwalne w kategorii

Składem

Dystans całkowity:15685.86 km (w terenie 1705.01 km; 10.87%)
Czas w ruchu:601:45
Średnia prędkość:25.43 km/h
Maksymalna prędkość:72.00 km/h
Suma podjazdów:47259 m
Maks. tętno maksymalne:203 (102 %)
Maks. tętno średnie:188 (94 %)
Suma kalorii:455748 kcal
Liczba aktywności:266
Średnio na aktywność:58.97 km i 2h 22m
Więcej statystyk

Dane wyjazdu:

73.98 km 0.00 km teren
02:45 h 26.90 km/h:
Maks. pr.:72.00 km/h
Temperatura:
HR max:180 ( 90%)
HR avg:141 ( 71%)
Podjazdy:1156 m
Kalorie: 1841 kcal

09.06.2012

Sobota, 9 czerwca 2012 · dodano: 30.07.2012 | Komentarze 0

Ostatni dzień w górach. Na pożegnanie chciałem pojechać 2x pętlę TDPA, ale chłopaki namówili mnie na mały misz-masz, w związku z czym pojechaliśmy najpierw na Poronin, Biały Dunajec (tutaj odjechałem na podjeździe 20%), potem przez Sierockie na Ząb i znowu Poronin, Biały Dunajec (zgubiłem drogę) i Gliczarowy. Na początku podjazdu zobaczyłem Dawida który już był w połowie pierwszej sztajfy i zacząłem go ostro dopingować :-D, kierowca samochodu jadącego z naprzeciwka jak mnie zobaczył to aż złapał się za głowę :-D :-D ale postanowiłem "zesrać się, a nie dać się" i wjechać wreszcie ze środkowej tarczy, a nie z młynka jak ostatnia ciota. Przyznam szczerze, że wąż uciekał mi na boki jak głupi, ale ostatecznie jakoś się wczołgałem, nawet troszkę doganiając Dawida. Potem pojechaliśmy do Bukowiny na kwaterę, udało mi się namówić jeszcze Dawida na małe kółeczko po Słowacji i po uzupełnieniu węgli i pożegnaniu z Pat i Markiem ruszyliśmy w dalszą drogę. Mimo wszystko noga podawała znacznie lepiej niż poprzedniego dnia. Ostatni podjazd pod Bukowinę od ronda dał nam nieźle w kość, ale wspierali nas idący chodnikiem ludzie i kierowcy samochodów.. Sympatycznie, aż mi się śpiewać zachciało i sobie tak kulałem pod te hopę nucąc Jurka Bożyka we własnej interpretacji ("Jeść się nie chce, pić się nie chce, rzygać się chce(..)") :-D

Kategoria Składem, Góry, >50


Dane wyjazdu:

21.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

03.06.2012 (I)

Niedziela, 3 czerwca 2012 · dodano: 03.06.2012 | Komentarze 0

Rozgrzewka i dojazd na start wyścigu.
Kategoria <50, Składem


Dane wyjazdu:

52.02 km 35.00 km teren
02:47 h 18.69 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max:176 ( 88%)
HR avg:121 ( 61%)
Podjazdy:356 m
Kalorie: 1606 kcal

02.06.2012

Sobota, 2 czerwca 2012 · dodano: 03.06.2012 | Komentarze 0

Przejażdżka po okolicznych lasach i polach w celu rozruszania nogi przed jutrzejszą czasówką.
Kategoria >50, Składem


Dane wyjazdu:

94.12 km 0.00 km teren
02:59 h 31.55 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:16.0
HR max:191 ( 96%)
HR avg:152 ( 76%)
Podjazdy:413 m
Kalorie: 2344 kcal

31.05.2012

Czwartek, 31 maja 2012 · dodano: 31.05.2012 | Komentarze 0

Niby spokojna przejażdżka miała być, ale najechało się chyba z 10 osób i przed Bychawą zaczęło się rwanie, szarpanie, skoki. Do starej wsi dojechaliśmy już w trzech - ja, Kermit i kolega, który ostatnio pojechał mnie w Puławach (propsy za próbę urwania nas pod górkę przed SW ;-) ). Potem już w trzech, trochę nierówne tempo, ale to wina moja i Żaby, bośmy robili we dwóch robotę w sumie. Dopiero za piotrkowem jakoś się wyrównało i lecieliśmy już spokojnie do końca.
Kategoria >50, Składem


Dane wyjazdu:

78.31 km 0.00 km teren
02:39 h 29.55 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg:145 ( 73%)
Podjazdy:183 m
Kalorie: 1831 kcal

30.05.2012

Środa, 30 maja 2012 · dodano: 31.05.2012 | Komentarze 0

Do zakrzówka i nawrót. Zrobione niby interwały z Karolem, plus dołączył się po drodze Iwo. Pierwsze cztery poszły w miarę okej, ale na piątym się zapiekłem i za nic serducho nie chciało się wkręcić. Do tego na końcówce zaczęło robić się zimno i mało komfortowo. HRMax zsumowało i jakaś kosmiczna wartość wyszła.
Kategoria >50, Składem


Dane wyjazdu:

21.22 km 21.22 km teren
00:57 h 22.34 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:
HR max:195 ( 98%)
HR avg:180 ( 90%)
Podjazdy: m
Kalorie: 937 kcal

26.05.2012 GP Puław

Sobota, 26 maja 2012 · dodano: 31.05.2012 | Komentarze 0

Pierwsze moje GP w tym roku. Dyspozycja bez szału. Trasa dość długa, dwa, a dla mnie trzy podbiegi, osiem kółek a poza tym nic trudnego. Start miałem jakiś nieziemski, ogólnie wjechałem do lasu na wysokiej, jak na mnie, pozycji, ale zaraz ktoś tam mnie przyblokował i na podbiegu wyprzedziło mnie kilka osób.. Potem już tylko wyprzedziłem Bartka i jeszcze chyba z jedną osobę, dojechałem do chłopaka z Opola i tak ciągnąłem z nim ze dwa kółka, w końcu zdecydowałem się na atak i jak już udało mi się trochę odjechać to oczywiście przyfuksiłem i wjechałem w tasiemki zamiast skręcić w prawo.. Wyprzedził mnie i odjechał kawałek, doszedłem go, ale wyprułem się już na tyle, że nie było sił na drugi odjazd, za to on dołożył i zostałem jak stałem. Ostatecznie 6/9 w kat, czyli raczej marnie.
Kategoria XC, Zawody, Składem, <50


Dane wyjazdu:

92.24 km 0.00 km teren
02:48 h 32.94 km/h:
Maks. pr.:52.62 km/h
Temperatura:29.0
HR max:188 ( 94%)
HR avg:156 ( 78%)
Podjazdy:228 m
Kalorie: 2325 kcal

22.05.2012

Wtorek, 22 maja 2012 · dodano: 22.05.2012 | Komentarze 0

Szykowałem się na ustawkę z kdk, umówiłem się z Mikołajem, a przyjechał w końcu jeszcze Iwo. Na początku chłopaki zaczesali 40kmph po dołach w krężnicy i myślałem, że przy którymś oddechu razem z powietrzem wypluję płuco, ale koła dzielnie się trzymałem. Potem od Strzeszkowic wiało tak w plecy, że 45-50 to lekką nogą szło i dalej w sumie też niekiepskie tempo było, no, ale opłacone wysokim tętnem :-)
Kategoria >50, Składem


Dane wyjazdu:

101.01 km 0.00 km teren
03:28 h 29.14 km/h:
Maks. pr.:59.00 km/h
Temperatura:28.0
HR max:177 ( 89%)
HR avg:144 ( 72%)
Podjazdy:453 m
Kalorie: 2562 kcal

20.05.2012

Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 22.05.2012 | Komentarze 0

Teoretycznie czułem się już nieźle po dwudniowej chorobie, chociaż nos jeszcze przytkany i oddech nie ten co trzeba, ale wybrałem się z Pat na eksplorację terenów Krzczonowskich. Wiało i w ogóle, asfalt na Chmiel miejscami też taki średni, ale za to wiadomo, przed Krzczonowem poezja ;-) Na początku noga nie chciała współpracować, ale przed Bychawą jakiś przełącznik przeskoczył i szło już jak należy.
Kategoria >100, >50, Składem


Dane wyjazdu:

61.16 km 0.00 km teren
02:01 h 30.33 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg:150 ( 75%)
Podjazdy:159 m
Kalorie: 2586 kcal

18.05.2012

Piątek, 18 maja 2012 · dodano: 22.05.2012 | Komentarze 0

Z Mikołajem i Szerszeniem. Na początku poszło dobre tempo i za zalewem odłączył się Szerszeń. potem na bychawę jechało mi się coraz gorzej i myślałem, że momentami wyzionę ducha. W sumie to nie wiedziałem co jest nie tak, bo powinienem raczej być wypoczęty i noga świeża, a tutaj jakiś bunt organizmu. Wieczorem dopadła mnie totalna padaka, z nosa zrobił się kran a z gardła ognisko i w sumie chyba by to wszystko wyjaśniało. HRMaxa nie ma, bo zbierało i pulsak pokazuje mi 295 :)
Kategoria >50, Składem


Dane wyjazdu:

55.48 km 48.00 km teren
02:30 h 22.19 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:191 ( 96%)
HR avg:140 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2209 kcal

13.05.2012 Akademickie Mistrzostwa Województwa Lubelskiego

Niedziela, 13 maja 2012 · dodano: 14.05.2012 | Komentarze 0

Wyścig plus dojazd, rozjazd, objazd i co się da ;)
Szczegóły:
Rano wstałem i w sumie jakies mieszane uczucia. Niby noga nie jest zmęczona, ale świeża też być nie była. Na dworze wypizd, co oznacza, że będzie mnie pewnie przytykać jak cholera i tak w sumie do ostatniej chwili nie byłem zdecydowany czy jechać. No ale z drugiej strony - wyścig pod samym domem, za darmo, w miejscu które teoretycznie dobrze znam, z ludźmi których obczajam - nawet jakbym miał zrezygnować po pierwszym kółku to nic nie tracę, więc o 12.40 ustawiłem się z Iwo na Lukoilu.
Wyszedłem na dwór ubrany w długie ciuchy, neopreny i rękawice zimowe :-P i okazało się, że jest zimniej niż się spodziewałem, ale jak już dotarliśmy do lasu to nie było tak źle. Na miejscu okazało się, że dystans to nie 13km jak było napisane na stronie orga(dwa kółka), tylko prawie 30km, a ja na śniadanie zjadłem tylko 2 kanapki, jajko, pomidora i pół papryki, lipa. Do tego start przesunął się o godzinę, a ja kręciłem się po trasie, albo stałem i marzłem, więc "zapasy" węgli na bank się skurczyły. Na starcie ustawiłem się przy końcu, żeby nie przeszkadzać klasyfikowanym zawodnikom. Od początku zaczęło się jakoś tak średnio, grupka ustawiła się w wężyk i tylko bala coś-tam przepychał się do przodu, a ja próbowałem iść w jego ślady. Ostatecznie doszedłem do Pawła Andrzejczyka i na jego kole pojechałem środek pierwszego kółka. Na końcu okrążenia wyprzedził mnie Grenda i Iwo, a ja wziąłem Pawła i dogoniłem dwóch harcowników. do tej grupy dołączył jeszcze Marek z lkkg. Tak przelecieliśmy, w bliższym lub dalszym kontakcie kolejne kółko. Dalej niestety było już tylko gorzej - strzeliłem z grupy i dopiero później udało mi się dogonić Marka. Próba zerwania zakończyła się ślizgiem w zakręcie i mało popisową glebą. Szybko wstałem i pogoniłem za odjeżdżającym Markiem, od razu przypuszczając kolejny atak, niestety bezskuteczny. Na ostatnim (albo przed) kółku Marek mnie wyprzedził i odjechał w siną dal, a ja wypłukany z sił dotoczyłem się spokojnie do mety. Miejsce open podobno 9te, bez szału, ale w sumie nie mogłem oczekiwać od siebie niczego więcej, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności. Kolejny raz przekonałem się, że do powrotu do dobrej formy potrzeba jeszcze wiele pracy i wysiłku, ale chęci nie brakuje, więc może być tylko lepiej ;)
Kategoria XC, >50, Składem, Zawody