Info:

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zwirek z miasteczka Lublin/Głowaczów. Mam przejechane 25037.33 kilometrów w tym 2128.01 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.82 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Poprzednie lata:

2010:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny:

Wykres roczny blog rowerowy zwirek.bikestats.pl

Jakiśtam licznik:

Wpisy archiwalne w kategorii

Solo

Dystans całkowity:8677.46 km (w terenie 271.00 km; 3.12%)
Czas w ruchu:327:43
Średnia prędkość:26.83 km/h
Maksymalna prędkość:74.00 km/h
Suma podjazdów:23506 m
Maks. tętno maksymalne:197 (99 %)
Maks. tętno średnie:184 (92 %)
Suma kalorii:223629 kcal
Liczba aktywności:171
Średnio na aktywność:51.96 km i 1h 54m
Więcej statystyk

Dane wyjazdu:

24.21 km 8.00 km teren
01:03 h 23.06 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:
HR max:164 ( 82%)
HR avg:133 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: 709 kcal

24.08.2012

Piątek, 24 sierpnia 2012 · dodano: 02.09.2012 | Komentarze 1

Total lajt na mtb, nowy komplet Karmy lata jak marzenie, zajechałem do Paco po przekąski i na chwilę do gaju się poszwędać.
Kategoria <50, Solo


Dane wyjazdu:

65.09 km 0.00 km teren
02:17 h 28.51 km/h:
Maks. pr.:58.00 km/h
Temperatura:
HR max:179 ( 90%)
HR avg:132 ( 66%)
Podjazdy:209 m
Kalorie: 1467 kcal

23.08.2012

Czwartek, 23 sierpnia 2012 · dodano: 25.08.2012 | Komentarze 0

Miało być ze 3h na spokojnie, ale jakiegoś takiego leniwca miałem a i noga strasznie nieświeża, więc zdecydowałem się nie przeciążać i zrobić krócej.
Kategoria >50, Solo


Dane wyjazdu:

63.34 km 0.00 km teren
02:03 h 30.90 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:
HR max:187 ( 94%)
HR avg:153 ( 77%)
Podjazdy:244 m
Kalorie: 1566 kcal

22.08.2012

Środa, 22 sierpnia 2012 · dodano: 22.08.2012 | Komentarze 0

Interwałki, tym razem pojechałem zobaczyć jak mi się ułożą w drodze na Bełżyce no i było tak-sobie. Nie dość, że mocno wiało i część jechałem bardzo wolno, a część musiałem bardzo mocno rozkręcać to jeszcze trafiało mi się, że w środku gazowania musiałem zrobić jakieś skrzyżowanie czy np. przejechać przez Bełżyce. Poza tym całkiem ładnie, coś mnie przytkało na trzecim podejściu, ale rozkręciłem za jakimś autem i potem już szło wszystko gładko.
Kategoria >50, Solo


Dane wyjazdu:

17.40 km 0.00 km teren
00:25 h 41.76 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:
HR max:193 ( 97%)
HR avg:184 ( 92%)
Podjazdy: m
Kalorie: 411 kcal

18.08.2012 Jazda na czas w Hrubieszowie

Sobota, 18 sierpnia 2012 · dodano: 20.08.2012 | Komentarze 0

Ostatnie dwa tygodnie przed czasówką mocno przeleżane, trochę ze względu na pogodowego lenia, potem choroba no i jakoś tak poszło, bez mocniejszych treningów, za to z dużą ilością biwakowania ;-P Na wyścig jakoś specjalnie się nie szykowałem, co prawda w głowie lekkie ciśnienie, żeby jakoś pojechać na to pudło, a nie zakończyć kolejny raz na czwartym miejscu, ale świadomość, że ukończenie na 3cim miejscu generalki może być spowodowane wyłącznie czyjąś kontuzją, awarią, albo innym losowym zdarzeniem jakoś mnie nie motywowała. Mimo wszystko w piątek wieczorem przeczytałem wszystko co znalazłem na temat strategii jazdy w itt i postanowiłem zastosować to za wszelką cenę. W dniu startu noga całkiem świeża, wata w nosie na odetkanie, bo tak to zawsze mocno zasmarkany jadę, rozgrzewka dłuższa niż sam wyścig i 100% skupienia, normalnie jakby jakieś zen, nie myślałem wreszcie o niczym innym i tylko rozkmina jak to pojechać, żeby było dobrze. Seba jechał jako 1, ja 48, więc zdążył wrócić i tak dla picu pożyczyłem sobie od niego stożek na przód - opona w stanie o niebo lepszym niż moja, do tego samo koło sporo lżejsze więc teoretycznie powinno być lepiej. 3,2,1 i start. Początek jak poprzednim razem - z górki i jakoś zawiewało lekko w plecy, więc jak już się położyłem to na liczniku miałem 46, ale nauczony poprzednim startem spuściłem z tonu i nie dałem ponieść się emocjom. Pierwsza hopka zrobiona na luzie i potem mocne rozkręcenie. Na 10km drugi pagórek poprzedzony "szykaną" na której wiatr mocno mnie spowolnił, skutkiem czego wjechałem na górę trzymając jakoś 34kmph, ale z nogą w przyzwoitym stanie i dość szybko udało mi się znowu rozkręcić. Do końca już bardzo mocno, tym bardziej, że na horyzoncie pojawił się Matys i miałem za kim gonić. Ostatecznie doszedłem go na ostatnim kilometrze zaginając się w trupa, tak jak pisało w poradnikach i jak kiedyś radził mi Sebastian.

Czas: 24m40s
Dst: 17,4km
Avg: 42,32kmph

Trzecie miejsce w kategorii 0, zabrakło mi ~1,5s do Sebastiana, a po piętach depnęli mi Sowa i Felek z Erkado. O wyrównanym poziomie naszej czwórki może chyba świadczyć to, że wszyscy zmieściliśmy się w pięciosekundowym odcinku czasu, więc śmiało mogę powiedzieć, że ten wynik bardzo mnie satysfakcjonuje i sprawia mi wiele szczęścia :-) Dodatkowo fakt, że pomimo gorszych warunków pogodowych (dość odczuwalny boczny wiatr) udało się poprawić czas z wiosny o ponad 35s i o ponad minutę czas z trzeciej edycji również jest bardzo motywujący :-P

Na koniec puchar:

Kategoria <50, ITT, Solo, Zawody


Dane wyjazdu:

22.21 km 0.00 km teren
00:42 h 31.73 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:
HR max:185 ( 93%)
HR avg:155 ( 78%)
Podjazdy: 96 m
Kalorie: 571 kcal

17.08.2012

Piątek, 17 sierpnia 2012 · dodano: 17.08.2012 | Komentarze 0

Kilka mocniejszych przyspieszeń, regulacja ustawień siodła i kiery, tak żeby jutro dobrze się jechało.
Kategoria <50, Solo


Dane wyjazdu:

64.62 km 0.00 km teren
02:16 h 28.51 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:
HR max:164 ( 82%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy:186 m
Kalorie: 1421 kcal

16.08.2012

Czwartek, 16 sierpnia 2012 · dodano: 17.08.2012 | Komentarze 0

Kręcenie na spokojnie, żeby nie przemęczać się przed czasówką. Udało się wreszcie znaleźć drogę z Radawca do Radawczyków, heh śmiesznie schowaną za znakiem ślepej uliczki :-P Do gazowania to się nie nadaje, ale na spokojne turlanie jest całkiem okej.
Kategoria >50, Solo


Dane wyjazdu:

60.85 km 0.00 km teren
01:59 h 30.68 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:
HR max:180 ( 90%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy:157 m
Kalorie: 1277 kcal

10.08.2012

Piątek, 10 sierpnia 2012 · dodano: 17.08.2012 | Komentarze 0

Na pobudzenie przed niedzielnym ściganiem, po tygodniu obijania.
Kategoria >50, Solo


Dane wyjazdu:

48.32 km 0.00 km teren
01:34 h 30.84 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:21.0
HR max:184 ( 92%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy:132 m
Kalorie: 1010 kcal

08.08.2012

Środa, 8 sierpnia 2012 · dodano: 08.08.2012 | Komentarze 0

Ogólnie to jakoś dziwnie. Miałem sobie zrobić jakiś mocniejszy trening, ale po pracy wpadłem na chatę i położyłem się na chwilę do łóżka wyklikać coś tam na telefonie i.. zasnąłem. Obudziłem się trochę przed 18 i już wiedziałem, że będzie ciężko się zebrać. Po milionie dylematów wylazłem na dwór z zamysłem pojechania do Dysa, ale przeszło mi po kilkuset metrach. Noga jak z waty, a tętno w dziwnym dołku, do tego czułem się jakbym ciągle spał. No to się pokręciłem na spokojnie przez półtorej godziny. Nie udało się odnaleźć drogi (zaznaczonej na bikemapie) z radawca do radawczyków, ale pozwiedzałem sobie okolice :-P
Kategoria <50, Solo


Dane wyjazdu:

23.07 km 15.00 km teren
01:09 h 20.06 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max:147 ( 74%)
HR avg:121 ( 61%)
Podjazdy:232 m
Kalorie: 578 kcal

06.08.2012

Poniedziałek, 6 sierpnia 2012 · dodano: 06.08.2012 | Komentarze 0

Relaksik, na dworze parno, gorąco, a do tego dziki wiatr i chmury zwiastujące jakąś ulewę. Krótko i spokojnie, na rozkręcenie nogi.
Kategoria <50, Solo


Dane wyjazdu:

105.07 km 0.00 km teren
03:28 h 30.31 km/h:
Maks. pr.:71.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max:177 ( 89%)
HR avg:138 ( 69%)
Podjazdy:411 m
Kalorie: 2263 kcal

02.08.2012

Czwartek, 2 sierpnia 2012 · dodano: 02.08.2012 | Komentarze 0

Solo na spokojnie. Wiało nieprzyjemnie, do tego jakoś tak duszno i w ogóle padaka, czuć w nodze wczorajszą jazdę. Po 70km w sumie miałem dość, ale ostatecznie jakoś zmusiłem się na dojechanie do tej paki. Myślałem, że może gdzieś po drodze złapię Pana Kadencję i Ifsona, ale jakoś nie udało się ich trafić, chociaż w sumie wiedziałem gdzie jadą. Na drodze Sieprawice->Jastków ciekawy incydent, bo wyjechał mi przed nos z budowy obwodnicy wywrotką i puścił mi strzałę w prawo, żebym go sobie wyprzedził, chociaż wcale mi się nie chciało :-P Ale jak już puścił to zacząłem go łykać, a tu z za zakrętu fura, on po heblach, ja tyż, w końcu schowałem się za niego, chyba na przeproszenie mrygnął mi awaryjkami i zaraz znowu prawy migacz i zwalnia i mnie puszcza :o lol pierwszy raz z czymś takim się spotkałem :-D W ogóle dzisiaj jakoś mili kierowcy się mi trafiali, w Garbowie na skrzyżowaniu też mnie babka wpuściła za tira, tak, że sobie mogłem kawałeczek poklapić (stąd również wziął się vmax).
Kategoria >100, >50, Solo