Info:

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zwirek z miasteczka Lublin/Głowaczów. Mam przejechane 25037.33 kilometrów w tym 2128.01 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.82 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Poprzednie lata:

2010:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny:

Wykres roczny blog rowerowy zwirek.bikestats.pl

Jakiśtam licznik:

Dane wyjazdu:

28.57 km 0.00 km teren
01:33 h 18.43 km/h:
Maks. pr.:38.50 km/h
Temperatura:15.0
HR max:178 ( 89%)
HR avg:138 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: 966 kcal

16.09.2011

Piątek, 16 września 2011 · dodano: 17.09.2011 | Komentarze 0

Turlanie z Kuczym po SG i zalewie. Jakiś ujowy dzień miałem i coś mnie strasznie łatwo blokowało.
Kategoria <50, Składem


Dane wyjazdu:

62.90 km 0.00 km teren
01:58 h 31.98 km/h:
Maks. pr.:49.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max:189 ( 95%)
HR avg:158 ( 79%)
Podjazdy:250 m
Kalorie: 1325 kcal

14.09.2011

Środa, 14 września 2011 · dodano: 15.09.2011 | Komentarze 1

Trzeba było zobaczyć jak tam noga się sprawuje po ostatnich ekscesach, więc wybrałem się z Patrycją na mocniejszy trening. Po drodze kilka mocniejszych podjazdów, trzepacki odcinek pod wiatr i starszy dziad w Fiacie 125p który chyba chciał się z nami pościgać.
Kategoria >50, Składem


Dane wyjazdu:

47.80 km 0.00 km teren
01:40 h 28.68 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:
HR max:154 ( 77%)
HR avg:128 ( 64%)
Podjazdy: m
Kalorie: 959 kcal

11.09.2011

Niedziela, 11 września 2011 · dodano: 14.09.2011 | Komentarze 0

Rozjazd po maratonie, pojechałem do Dawida zobaczyć jaktam jego szyja. Zostałem miło ugoszczony browarkiem i bardzo smacznym obiadkiem, za który serdecznie dziękuję.
Noga zakwaszona masakrycznie.
Kategoria <50, Solo


Dane wyjazdu:

87.55 km 50.00 km teren
04:37 h 18.96 km/h:
Maks. pr.:61.00 km/h
Temperatura:
HR max:195 ( 98%)
HR avg:168 ( 84%)
Podjazdy: m
Kalorie: 3927 kcal

10.09.2011 Skandia Rzeszów

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 11.09.2011 | Komentarze 0

A było to tak:
w czwartek wieczorem dowiedziałem się, że jest opcja darmowego dojazdu do miasta wielkiej pipy na skandię. Szybka kalkulacja kosztów i info dla Dawida, że mogę zawinąć i jego i decyzja, że jedziemy. Na mieście zmiotło nas małe ciśnienie i nie zdążyłem się najeść, ostatecznie poratowały mnie dwie bułki z biedronki:-P Do ostatniej chwili zastanawiałem się nad wyborem dystansu, ale Dawid nakreślił grand fondo mniej więcej tak: "pierdolniemy to w 3-3,5h - płasko i szybko, dużo asfaltów,małe krótkie góreczki", więc stwierdziłem "kto jak nie my" i zakreśliłem ładnie najdłuższy dystans. Organizator miło nas zaskoczył i startowaliśmy jako pierwsi, zajęliśmy tylko jeden sektor. Stanąłem sobie grzecznie gdzieś z tyłu bo raczej spodziewałem się, że nie powalczę z koniami z JBG2 itd itp. No i jak się okazało moje spodziewanie się było bardzo trafne. Rozbieg o długości około 10km był poprowadzony w takim tempie, że gdzieś pod koniec strzeliłem pod górkę i zacząłem solo wycieczkę. Ogólnie od razu dostałem psychicznego doła, że tak chujowo, że nawet nie jestem w stanie się utrzymać na rozbiegówce, jedyna pozytywna rzecz, to to, że widziałem, że i Miszczuk się nie utrzymał, więc było kogo gonić. Jak już wjechałem w teren to zacząłem nadrabiać starty i wyprzedzać ludzi, którzy wypruli się na samym początku na tyle, że nie mieli już powera jechać dalej :-D Poziom trzymałem mniej więcej do końca pierwszej pętli - Miszczuk był w zasięgu wzroku, wyprzedzali mnie tylko ludzie z Medio, raz dojechała do mnie koleżanka z Krossa, ale dość szybko gdzieś się zgubiła. Po wlocie na drugą pętelkę totalnie mnie odcięło i jazda była już trudna. na 55km to już normalnie modliłem się o koniec, a podjazdy asfaltem po 17%(rzekomo nawet po 25) dawały tak po dupie, że ledwo wjeżdżałem na młynku. Ciągle za mną snuło się też dwóch gości z gf więc mimo wszystko starałem się dać z siebie wszystko. Po drodze wyprzedziła mnie koleżanka z Krossa i koleżanka z BSA, co jeszcze bardziej ubiło moje morale :-P + kolega Muchozol z epicko zakrwawioną nogą.
Do mety dojechałem 40/65 startujących i 10/19 w m2. Wynik uznaję za nienajgorszy, jako, że od dawna nie trzepałem już takich dystansów w terenie, a tymbardziej w tak ładnym i ciężkim w porównaniu z Lubelszczyzną.
Kategoria Maraton, >50, Składem, Zawody


Dane wyjazdu:

43.29 km 0.00 km teren
01:27 h 29.86 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

09.09.2011

Piątek, 9 września 2011 · dodano: 11.09.2011 | Komentarze 0

Parę przyspieszeń przed sobotnim maratonem. Zapomniałem spisać danych i zapamiętałem tylko dst i czas..
Kategoria <50, Solo


Dane wyjazdu:

48.53 km 30.00 km teren
02:19 h 20.95 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:21.0
HR max:170 ( 85%)
HR avg:129 ( 65%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1357 kcal

06.09.2011

Wtorek, 6 września 2011 · dodano: 06.09.2011 | Komentarze 0

Hm.. z Patrycją chyba jeździłem gdzieś w terenie :-P
Kategoria <50, Składem


Dane wyjazdu:

20.45 km 20.45 km teren
01:22 h 14.96 km/h:
Maks. pr.:47.50 km/h
Temperatura:25.0
HR max:196 ( 98%)
HR avg:182 ( 91%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1360 kcal

04.09.2011 TORO MTB CUP Lublin/Globus

Niedziela, 4 września 2011 · dodano: 06.09.2011 | Komentarze 0

Z rana wstałem wyspany porządnie, ogarnąłem się i na rejestrację. Z radością dowiedziałem się, że Patrycja zdecydowała się po naszym jęczeniu na start :-P Przed startem przyzwoita rozgrzewka, ustawiamy się na starcie, czytanie listy i znowu brakuje kogoś bo pojechał na objazd trasy. Sędzie poczekał chwilę, ale w pewnym momencie powiedział, że już nie czekamy i start za 10 sek. Dungor przede mną sięgnął jeszcze po łyka z bidonu, a tu ni z dupy może po 2-3sek. start i wszyscy ruszają, a ja zostaję na szarym końcu przyblokowany.Kermit przede mną, Adam przede mną, prawie nikt za mną, słabo, ale trzeba było się spiąć i zacząć odrabiać. Na pierwszym mocniejszym podjeździe kolejny niefart, łańcuch spada i muszę podbiec, okazuje się, że w sumie na tym podbiegu zyskuję chyba ze 2 pozycje :-P i cisnę dalej. Po kilku kółkach doszedłem Grześka, posiedział na kole aż doszliśmy Dungora, ja pojechałem dalej do przodu i skasowałem też Adama. Następnym celem był Karpik, w międzyczasie minął mnie Brus, który to spóźnił się na start 2 minuty, a ja minąłem Damiana, który wplątał się gdzieś w szarfy. Po kilku kolejnych okr. udało się dojść i do Karpika i jemu też odskoczyć, ale ciągle z tyłu miałem Damiana który nie odpuszczał z pogonią no i w końcu nie dałem mu rady(znowu :-P).
Ostatecznie 8/23, czyli całkiem nieźle, progres od maja jest, a trasa wydawała mi się trudniejsza.
Kategoria XC, <50, Składem, Zawody


Dane wyjazdu:

26.30 km 14.00 km teren
01:29 h 17.73 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:193 ( 97%)
HR avg:147 ( 74%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1058 kcal

03.09.2011

Sobota, 3 września 2011 · dodano: 04.09.2011 | Komentarze 0

Parę kółek po trasie XC na globusie, potem nad zalew i powrót przez SG.
Kategoria <50, Składem


Dane wyjazdu:

95.59 km 0.00 km teren
03:17 h 29.11 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:19.0
HR max:166 ( 83%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy:420 m
Kalorie: 2057 kcal

01.09.2011

Czwartek, 1 września 2011 · dodano: 01.09.2011 | Komentarze 0

Ploteczki w tlenie z Mikołajem. Parę razy złapało sumę i stąd ten maksik taki wyciągnięty.
Kategoria Składem, >50


Dane wyjazdu:

76.09 km 0.00 km teren
02:22 h 32.15 km/h:
Maks. pr.:54.50 km/h
Temperatura:22.0
HR max:198 (100%)
HR avg:154 ( 77%)
Podjazdy:300 m
Kalorie: 1674 kcal

31.08.2011

Środa, 31 sierpnia 2011 · dodano: 31.08.2011 | Komentarze 0

Powrót z roboty, telefon do Krzyśka czy planuje szybszą jazdę, czy spokojnie, odpowiedział wymijająco, że trochę tak, trochę inaczej, więc wiedziałem, że jak chłopaków ugadam to będzie nieźle :-) Zrobiłem na szybkości kanapkę z miodem i dzida na stację. Na początku było lekko leniwie, ale potem podkręciliśmy tempo. Na koniec zrobiłem też kilka przyspieszeń.
Tętno trochę przyduże, bo mi mieszało conieco z mikołajem i miałem momentami po 170, a czułem się na 140 :-P
Kategoria >50, Składem