Info:

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zwirek z miasteczka Lublin/Głowaczów. Mam przejechane 25037.33 kilometrów w tym 2128.01 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.82 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Poprzednie lata:

2010:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny:

Wykres roczny blog rowerowy zwirek.bikestats.pl

Jakiśtam licznik:

Dane wyjazdu:

48.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:203 (102%)
HR avg:176 ( 88%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1116 kcal

17.06.2012 Memoriał Józefa Kloca - Wilkołaz

Niedziela, 17 czerwca 2012 · dodano: 13.07.2012 | Komentarze 0

Dzień po ściganiu ze światową elitą w Puławach pojechaliśmy z Przemo i Karolem do Wilkołaza na start wspólny na szosie. Ludzi była generalnie garstka, do tego podzielono start na wszystkie możliwe kategorie, oczywiście pomijając zerówkę. Org do ostatniej chwili nie wiedział, czy zezwoli nam, bez licencji na start i ostatecznie na jakieś 30 minut przed startem okazało się, że nie możemy brać udziału. Na szczęście Bala dał nam wskazówki co i jak mamy powiedzieć, a nawet w naszym imieniu zamienił słowo z sędziami, w związku z czym pozwolono nam wystartować 3 minuty po ostatniej, chyba najliczniejszej kategorii Masters. Grupa miała może ze 20-30 osób i podobna była liczebność w Mastersie. Już na starcie usłyszałem, że jest plan dogonić i objechać startujących przed nami, więc przez myśl przeszło mi, że tempo będzie mocne.. i fajnie! :-) Zaczęło się jak zwykle spokojnie, grupa szła równo i rozpędziła się do względnie wysokiej prędkości(licznik padł jeszcze przed startem i do następnego dnia pokazywał tylko 0, nie wiem ile jechaliśmy), na pierwszej łagodnej hopie było słychać pierwsze strzały, potem zakręt w prawo, szybko wąską drogą i pod krótką, ale bardziej stromą górkę znowu poszła selekcja. Jak się obejrzałem to okazało się, że jedziemy w 7, albo 8 osób, przy czym conajmniej 5 w strojach Erkado. Po pierwszym kółku zaczęli pojawiać się maruderzy z mastersa, których mijaliśmy bez większego nacisku, a i oni się jakoś podpinali na koło. Na 3 kółku naszliśmy główną grupę Masters i minęliśmy ich na tej sztywniejszej hopce, dwóch albo trzech siadło na koło, a w międzyczasie odkleił się od nas młody z Erkado. Potem nastąpił pierwszy atak Wojtka Karpińskiego, nikt za nim nie gonił, bo mało kto miał siłę jeszcze dać do pieca, a jedyny ruch wykonany przez Białorusina został momentalnie skasowany przez Olka i Balę. Na ostatnim kółku poszedł do przodu jeszcze Felek, a po skrzyżowaniu doszedł do niego Bala i jeszcze jedna osoba. Razem z Olkiem próbowaliśmy cośtam ich dogonić, ale reszta wiozła się tylko w kole i szybko odpuścliliśmy. Mimo tego na ostatniej prostej zostałem już tylko w trzyosobowej grupie z Olkiem i Cichorzem, jadąc może jakieś 100-150m za Balą i Felkiem. Do końca było czarowanie ile się tylko dało, fajnie, jak na pro tourze jakimś :-P W końcu do przodu pierwszy wyskoczył Cichorz, ja pogoniłem za nim i minimalnie wyprzedziłem Olka, który był już mocno zmęczony po "robieniu roboty". Wyniku nie znam, ale chyba było nieźle, sam fakt utrzymania się w mocnej grupie był przyjemny dla mojego ego, średnia na całości wyszła jakoś 37-38 co też wydaje mi się dobrym wynikiem, szczególnie biorąc pod uwagę ilość ostrych zakrętów na trasie.


Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa atrza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]