Info:

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zwirek z miasteczka Lublin/Głowaczów. Mam przejechane 25037.33 kilometrów w tym 2128.01 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.82 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Poprzednie lata:

2010:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny:

Wykres roczny blog rowerowy zwirek.bikestats.pl

Jakiśtam licznik:

Dane wyjazdu:

108.17 km 0.00 km teren
03:18 h 32.78 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:
HR max:195 ( 98%)
HR avg:147 ( 74%)
Podjazdy:293 m
Kalorie: 2337 kcal

24..06.2012

Niedziela, 24 czerwca 2012 · dodano: 11.07.2012 | Komentarze 0

Licznik mi przewalał, więc km i czas z GPS'a. Na stacji sporo osób, a ze 40, ze znajomych w sumie tylko Sebastian. Od początku było bardzo spokojnie i co wyjście na zmianę dawaliśmy jakoś odruchowo mocniej niż reszta. W Krasieninie trochę stresu, bo weszliśmy na przód tuż przed skrętem w prawo, gdzie jest nie-znowu-taki-słaby podjazd i cały czas siedziało mi w głowie, że tam pewnie zaraz pójdzie zaciąg ze strony Tomahawka, albo kogoś innego z Mejdeja i będę umierał resztę drogi w towarówie. Jakimś cudem nie poszło do przodu i normalnie wjechaliśmy z Karcerem na górę :-P Potem Maciec złapał kapcia, było trochę odpoczynku w cieniu drzew i dalej znowu jakoś tak leniwie. Dopiero jak wyjechaliśmy na drogę z Garbowa do Nałęczowa poszła pierwsza eliminacja, ale po plecach Matysa udało mi się dociągnąć do grupki z przodu i utrzymać się w kole, nawet coś tam potem wyszedłem sam do przodu i sobie pojechałem w swoim tempie. W Wojciechowie stanęliśmy pod sklepem i wyścig z czasem, żeby uzupełnić węgle, zanim dyktatura nie powie, że jedziemy. Loda to już żarłem w locie normalnie, bo zaczęli odjeżdżać nie patrząc na to, że co najmniej połowa jeszcze nie skończyła konsumpcji. Znowu szło jakoś spokojnie i zaczęło się mocniej dopiero od Bełżyc. Tam poszedł przez chwilę gaz 50+ i potem znowu luz. Przed Krężnicą kolejne szarpanko i na metę w Prawiednikach dojechaliśmy przerzedzeni o parę kolejnych osób. Oczywiście znowu nie wiedziałem, gdzie oni tam sobie tą kreskę wytyczyli więc nawet nie kminiłem jak tu przyfiniszować (z resztą i tka nie było z czego już raczej), ot nie dałem się urwać i tyle ;-) Po wszystkim dokręcone do tej paki z Sebastianem na spokojnie.
Kategoria >100, >50, Składem



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ulatk
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]