Info:
Więcej o mnie.
Moje rowery:
Wykres roczny:
Historia:
- 2012, Sierpień17 - 3
- 2012, Lipiec19 - 0
- 2012, Czerwiec16 - 2
- 2012, Maj19 - 10
- 2012, Kwiecień16 - 1
- 2012, Marzec11 - 2
- 2012, Luty3 - 0
- 2012, Styczeń6 - 0
- 2011, Listopad10 - 3
- 2011, Październik8 - 0
- 2011, Wrzesień14 - 4
- 2011, Sierpień18 - 8
- 2011, Lipiec15 - 4
- 2011, Czerwiec22 - 8
- 2011, Maj24 - 13
- 2011, Kwiecień22 - 20
- 2011, Marzec22 - 15
- 2011, Luty3 - 5
- 2011, Styczeń8 - 7
- 2010, Grudzień5 - 0
- 2010, Listopad10 - 7
- 2010, Październik13 - 2
- 2010, Wrzesień16 - 7
- 2010, Sierpień13 - 1
- 2010, Lipiec39 - 2
- 2010, Czerwiec21 - 6
- 2010, Maj23 - 4
- 2010, Kwiecień21 - 2
- 2010, Marzec20 - 1
- 2010, Luty2 - 0
- 2010, Styczeń1 - 0
Jakiśtam licznik:
Dane wyjazdu:
63.00 km
40.00 km teren
04:09 h
15.18 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:730 m
Kalorie: kcal
Rower:Maxim Helios
30.03.2011
Środa, 30 marca 2011 · dodano: 31.03.2011 | Komentarze 0
Wyjazd do Daleszyc. Było ostro, trasa w lesie mocno zaśmiecona, w sensie pełno liści i gałezi, nie wiadomo było zupełnie co pod tym leży. Bardzo dużo błądzenia, gubienia trasy i spacerów/podbiegów z rowerem. Zaliczonych kilka solidnych podjazdów - góry Zamczysko, Kieł i Świński Ryj, pierwszy raz coś takiego w terenie miałem okazje pojechać i przyznam, że było zajebiście, chociaż momentami bardzo, bardzo ciężko, nawet na 22x32. Całej trasy nie przejechalismy, bo zabrakło nam czasu, trochę za dużo biwakowania było ;-) Ale dzięki temu "objazdowi" wiem, że ten maraton będzie bardzo ciężki i za sukces(jeśli w ogóle się ostatecznie wybiorę) uznam samo jego przejechanie., szczególnie biorąc pod uwagę moją aktualną "bezformę". Bardzo podobało mi się też na zjazdach, wreszcie trochę się przełamałem i przestałem aż tak trząść gaciami, a w sumie każdy z wyżej wymienionych wjazdów kończył się ciekawym zjazdem. Na Ryju musiałem dac trochę siodło do dołu(hehe), ale jakoś dało radę, szkoda tylko, że się wideło nie zachowało.. Pulsak oszalał, gubił sygnał, cuda wianki odpierdzielał, więc nie będzie z niego info(ale na pewno było wysoko z AVGHR), chyba czas na wymiane baterii ;-)Jakieś foto(klik przenosi do picassy):

Gdzieś w GŚ.

Jawna kapa na tym polu już była, a potem jeszcze Ryj Świni do podechania :-P



