Info:
Więcej o mnie.
Moje rowery:
Wykres roczny:
Historia:
- 2012, Sierpień17 - 3
- 2012, Lipiec19 - 0
- 2012, Czerwiec16 - 2
- 2012, Maj19 - 10
- 2012, Kwiecień16 - 1
- 2012, Marzec11 - 2
- 2012, Luty3 - 0
- 2012, Styczeń6 - 0
- 2011, Listopad10 - 3
- 2011, Październik8 - 0
- 2011, Wrzesień14 - 4
- 2011, Sierpień18 - 8
- 2011, Lipiec15 - 4
- 2011, Czerwiec22 - 8
- 2011, Maj24 - 13
- 2011, Kwiecień22 - 20
- 2011, Marzec22 - 15
- 2011, Luty3 - 5
- 2011, Styczeń8 - 7
- 2010, Grudzień5 - 0
- 2010, Listopad10 - 7
- 2010, Październik13 - 2
- 2010, Wrzesień16 - 7
- 2010, Sierpień13 - 1
- 2010, Lipiec39 - 2
- 2010, Czerwiec21 - 6
- 2010, Maj23 - 4
- 2010, Kwiecień21 - 2
- 2010, Marzec20 - 1
- 2010, Luty2 - 0
- 2010, Styczeń1 - 0
Jakiśtam licznik:
Dane wyjazdu:
69.44 km
0.00 km teren
02:29 h
27.96 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:192 ( 96%)
HR avg:174 ( 87%)
Podjazdy:230 m
Kalorie: 2731 kcal
Rower:Merida Road Race 904
12.03.2011
Sobota, 12 marca 2011 · dodano: 12.03.2011 | Komentarze 4
Przepał. Sam nie wiem co napisać. Niby miało być lekko i przyjemnie, relaks komfort, czipsy z biedronki i podziwianie widoków. Tymczasem - zajechałem na stację, a tam trzy koszulki Maydaya na szosach, Marek i Elhm, Paweł i ChupaChups. Rozkręcało się powoli, ale Wegor z kolegą pod każdą górkę przed Bychawą dawali mocno czadu i w zasadzie w bychawie to średnie tętno miałem koło 180.. Tam z Markiem postaliśmy chwilę czekając na resztę ekipy, a chłopaki z Maydaya polecieli w swoją stronę. Tymczasem nawinęło się Lkkg, Kuczy oczywiście podpuścił nas, żebyśmy siadali na koło. I od nowa zaczął się przemiał, po kilku km już strzeliłem, widać że nie ma najmniejszego porównania co do formy.. Potem całą drogę od Strzyżewic do Żabiej woli próbowałem dogonić chłopaków, ale ostatecznie dałem radę dojechać na jakieś 20-30m do nich, po czym byłem już tak wypalony, że nie udało mi się dojść na samo koło i potem wracałem już praktycznie sam, po drodze czekając na Marka, spotykając KrzyśkaDM, i na koniec wpadając w zajebistą dziurę, która z lekka pokrzywiła mi koło. No i w poniedziałek czas na serwis :-|Komentarze
feleklbn-removed | 14:59 sobota, 12 marca 2011 | linkuj
Ja tam już nie wierzę w prawdziwe lajty :P a setka naraz to narazie za dużo dla mnie
feleklbn-removed | 14:49 sobota, 12 marca 2011 | linkuj
korciło mnie żeby z Wami pojechać ,ale instynkt podpowiadał mi, że to nie będzie lajt :P
Komentuj



